Designer bardzo polecany: Sado
Nasz pierwszy Designer bardzo polecany to Sado - człowiek instytucja - fotografik, muzyk, felietonista, członek Związku Polskich Artystów Plastyków, duch opiekuńczy sopockiego SPATiFu. Niewiele jest rzeczy, których w życiu nie robił, nie tylko z półki artystycznej, ale również bardziej przyziemnej.

Franki: Twoje projekty koszulek przekazują spójny obraz świata, dość daleki od powszechnie otaczającej rzeczywistości. Czy po tym enigmatycznym wstępie jest jeszcze coś, czego powinniśmy się dowiedzieć?
Sado: Sex. Drugs. Violence. Death.
Aha.
Dlaczego w swoich projektach koszulek uwzględniasz tylko trzy kolory: czarny, biały, czerwony? Z czego, według niektórych, dwa z nich w ogóle nie mają prawa nazywać się kolorami.
Odpowiedź będzie banalna. To po prostu piękne zestawienie barw, które jest jednocześnie moim ulubionym zestawieniem. Tak się przeważnie ubieram i takimi barwami sie otaczam. Są w totalnej opozycji do zielonego i brązowego, które zlikwidowałbym raz na zawsze i wprowadziłbym karę śmieci dla osób, które miałyby czelność ubrać się w ten sposób.
Czy mógłbyś przybliżyć znaczenie liczby 56, która zdaje się mieć dla Ciebie istotne znaczenie?
Odpowiedź znowu będzie banalna. 56 to mój iloraz inteligencji. Jak widać bardzo wysoki... Daleko mi do pani Dody i panów Kaczyńskich.
Z felietonów na Dziwnych Tabletkach wiemy czego nienawidzisz w Polsce. Dla odmiany: co Ci się podoba? Czego - jako Polacy - nie musimy się według Ciebie wstydzić, a może nawet być dumni?
Podobają mi się polskie dziewczyny pomimo tego, że większość z nich katastrofalnie sie ubiera i jakaś dziwna religia zabrania im się uśmiechać. I nie mówię tu o dresiarach z akrylem, popalonymi od rozjaśniania blond włosami i żółtymi mordami od taniego samoopalacza, bo trudno takie monstrum nazwać dziewczyną, kobietą, czy w ogóle człowiekiem. To raczej oddzielna kategoria tzw. człekokształtnych lub po prostu podludzi. Mówię o DZIEWCZYNACH, które mają wdzięk, wiedzą co to jest subtelność i potrafią wyeksponować swoje piękno.
Poza tym genialne są oscypki, trzy pierwsze płyty Maanam, zespół Siekiera, Miron Białoszewski, Edward Stachura, Marek Hłasko i film "Wniebowzięci".
Więcej grzechów nie pamiętam.
Czy są jakieś rzeczy, których się boisz, poza oczywistymi: sranie pod siebie na starość, krzywda najbliższych, wyparowanie całego alkoholu na świecie…?
Przeraża mnie katolicki reżim i uwielbienie, jakim Polaczki darzą tę wybitną biało-czerwoną drużynę futbolową. Wpadam też w panikę, gdy uzmysławiam sobie jak społeczeństwo kretynieje na skutek prania mózgów wykonywanego przez telewizję, czy ogólnie media. Seriale, teleturnieje, reality shows, taniec, seriale, gwiazdy, taniec, taniec...
Kurwa. Strach, lęk, przerażenie. Wszystko naraz.
I tym pozytywnym przesłaniem kończymy pierwsze spotkanie z Designerem bardzo polecanym.
Następne może być już z Tobą…




