Gracjan Roztocki - Człowiek Internetu 2008
Kto nie widział i nie słyszał Gracjana, ten niczego nie widział. Albo przez ostatni rok żył w Emiratach Arabskich. Nie opóźniajmy zatem nieuniknionego i odpalmy tą bombę! Panie i Panowie... przez Wami... KA-BOOM!!!

Franki: Idealny dzień według Gracjana Roztockiego,
to...
Gracjan Roztocki: Ładna słoneczna pogoda i wycieczka na cały dzień poza miasto, spędzanie czasu na plaży
naturystycznej lub na golasa na dziko.
Nie zachowujesz się i nie wyglądasz jak typowy dorosły człowiek.
Na ile lat się czujesz duchowo?
Czuję się na 12-14 lat. Ale mam dużo większe doświadczenie od 12-14-latków i tu mogę mieć 20 lat. Ale chciałbym
mieć 8-10 lat.
Na co dzień i od święta Polacy są strasznie pochmurnym narodem. Dlaczego tak jest, jaka jest Twoja
diagnoza?
Wcale nie, bo jak mnie widzą, to się wszyscy śmieją, czyli jednak są weseli, przynajmniej przy mnie, ja
nie widzę smutnych! A jeśli gdzieś są smutni, to dlatego, bo mnie tam nie ma. Recepta na radość: więcej
Gracjanów w Polsce!
Może dałoby się mnie klonować!?
Ciekawe co by na to powiedziała sejmowa komisja do spraw etyki... Śpiewasz kilka filmów, kilka zdjęć, byście uśmiechnęli się i już życia swego czuję sens! Czy
rzeczywiście chciałbyś uczynić swoim głównym zajęciem i źródłem dochodu rozbawianie ludzi?
Tak! Oczywiście najważniejszym celem w moim życiu to dać ludziom radość, mam też marzenie, aby zrobić
duży film, super komedię, coś w rodzaju Jasia Fasoli - ja bym go grał, ale tak, aby cały czas się ludzie
śmiali, od początku aż do samego końca, bez chwili wytchnienia! A tak teraz to chciałbym pracować jako
rozbawiacz ludzi i aby było to moje główne zajęcie.
Popularność, którą zdobyłeś przez ten rok przyniosła Ci więcej korzyści czy strat?
Oczywiście same korzyści, nie finansowe, choć troszkę dzięki reklamie Media Markt zarobiłem, ale
głównie korzyści duchowe, bardzo ciekawy był ten rok, chyba najlepszy w moim całym życiu. Chciałbym aby
przyszły rok dał mi jeszcze więcej przeżyć i radości.
Możesz jeszcze normalnie przejść się ulicą? Bez bycia rozpoznanym, zagadanym...?
Nie! Normalnie nie mogę przejść ulicą, cały czas ktoś mnie poznaje i to jest wspaniałe i bardzo fajne!
Ludzie mi robią zdjęcia, jedni z ukrycia, inni otwarcie, proszą o autograf, czasami zdarza się że ktoś mi powie
"Ty palancie", ale najczęściej są dla mnie mili, bywa że się ze mnie głośno śmieją, ale to mi nie przeszkadza,
lubię jak się ze mnie śmieją i robią sobie żarty i drwiny. Wtedy się trochę głupio czuję, ale sobie myślę, że
jeśli dzięki mnie mają ubaw i są rozradowani, to jest to bardzo fajne!
Zawodowo zajmujesz się cukiernictwem. Zawsze interesowało mnie jakie torty ludzie najczęściej
zamawiają?
Torty z czekoladą i wiśniami, wykończone bitą śmietaną, ale też kawowe i orzechowe.
Załóżmy na chwilę, że na świecie zaczynają ginąć kolory, tak jak wymierają gatunki zwierząt. Które
pierwsze byś ocalił?
Przede wszystkim walczyłbym o kolor zielony, potem o żółty i niebieski. Dlatego najbardziej mi się
podoba kolor zielony, bo jest to kolor roślin, drzew, trawy i całej natury.
Ile mniej więcej czasu zajmuje Ci napisanie, nagranie i zmontowanie jednej nowej piosenki?
To bardzo różnie, czasami tylko jeden dzień, a czasami tydzień.
Z czego czerpiesz muzyczne inspiracje?
Całkiem spontanicznie, jak mam dobry nastrój, pogodę, to w drodze idąc na piechotę wpadają mi pomysły
na piosenki, melodie. Najlepiej mi się tworzy w miejscach zielonych, w kontakcie z naturą, ale zawsze wszystko
dopracowywuję w domu i w domu moje piosenki nabierają ostatecznego kształtu.
Kąpiele w błocie miały wymiar wyłącznie estetyczny, na potrzeby zdjęć, czy odczuwałeś jakąś poprawę
cery?
Nie! Jeśli chodzi o cerę to nie, ale wyszczuplały mnie i czułem się po błotnych kąpielach bardzo
zrelaksowany i jakby odmłodzony. Skóra stawała się bardziej elastyczna i sprężysta. Błoto jest naprawdę super,
ale nie tylko błoto, chciałbym jeszcze potaplać się na golasa w czekoladzie, w barszczu i chciałbym być
pomalowany cały farbami.
Dzięki za wywiad, Gracjanie! Dla Twoich Fanów przygotowaliśmy koszulki, które bez klonowania sprawią, że na ulicach zaroi się od Gracjanów.
Specjalne podziękowania dla Ficco i Abraxasa za przygotowanie
wzoru.
Gracjan to mistrz!





